Wyraź swoją opinię dotyczącą planowanej budowy pomnika AK

Od wtorku, 19 grudnia 2017 r. w miejscu planowanej lokalizacji na bulwarze Czerwieńskim przy ul. Smoczej można oglądać pełnowymiarową makietę pomnika Armii Krajowej. Makieta ma być prezentowana przez około dwa miesiące. Wszystkie osoby chcące wyrazić swoją opinię na temat projektu pomnika, prosimy o wypełnienie załączonego formularza do 31.01.2018 roku i przesłanie na mail: dialoguj@um.krakow.pl lub pocztą na:

Miejskie Centrum Dialogu

ul. Bracka 10

31-005 Kraków

z dopiskiem – “Budowa pomnika AK”.

 

Plik do pobrania:

– Wyraź swoją opinię dotycząca planowanej budowy pomnika AK – formularz (format .doc);

Wyraź swoją opinię dotycząca planowanej budowy pomnika AK – formularz (format .rtf).

8 komentarzy

  1. Dariusz

    Protestuję przeciwko budowie tego pomnika w tej formie a zwłaszcza w tym miejscu!

    3 argumenty przeciwko :

    1) AK nie ma wielkich dokonań w Krakowie w czasie IIWŚ, jeśli już mamy uczcić te pomniejsze akcje oporu względem okupanta to powinno się to wiązać z wyborem mniej reprezentacyjnego miejsca niż przy samym Wawelu.
    2) Ten pomnik wygląda jak postrzępiony płot i na dodatek podobnie do płotu mocno przysłania piękny widok na Wawel skąpany w zieleni bulwarów nadwiślańskich. Gryzie się potwornie w krajobrazie nowoczesny pomnik i średniowieczny zamek.
    3) Bezpieczeństwo dzieci i podpitych turystów którzy znając życie będą starać się wspinać na sam czubek tego zygzakowatego muru a to na zasadzie kto wyjdzie wyżej albo dla wykazania wątpliwej odwagi potwierdzonej zrobieniem sobie SELFIE. Niech ktoś spadnie i się zabije! A po fakcie zamontuje się jakieś zabezpieczające przed tym żelastwo lub wystawi straż 24h/dobę ?!
    4) Jest duża powierzchnia muru to będą pewnie paskudne grafiti.

    1. Piotr Marzec

      Dzień dobry,

      dziękujemy za przesłanie opinii w sprawie pomnika Armii Krajowej, jednocześnie informujemy, że wszystkie opinie zostaną przekazane Prezydentowi Miasta Krakowa i Radnym Miasta Krakowa.

      Z pozdrowieniami,

      Miejskie Centrum Dialogu

      WYDZIAŁ ROZWOJU MIASTA

  2. Piotr Kunce

    Zdecydowanie nie popieram budowy pomnika AK w planowanym miejscu.
    Pofatygowałem się aby zobaczyć makietę. Rozciągnięta, niezgrabna, quasi -architektoniczna bryła burzy otwartą i potrzebną przestrzeń w okolicy Wawelu ingerując w widok na zamek . Forma prowokuje do zabaw podobnych do wspinania się , wchodzenia i chowania się w znakomitej rzeźbie Mitoraja umieszczonej w sąsiedztwie ratusza na Rynku (na boku sprawy też źle usytuowanej – autor przewraca się chyba w grobie na traktowanie jego dzieła). Nieudolne, inspirowane poważnym pomnikiem weteranów wojny w Wietnamie (Waszyngton) „kopie” pojawiają się , gdy nie ma się nic więcej do powiedzenia (złamane bryty metalu lub kamienia). Nowoczesność jest dobra ale na pewno nie w tym miejscu.
    Sprawą ogromnie ważną w Krakowie stało się stawianie pomników inicjowanych z tzw. inicjatyw obywatelskich, społecznych itp (koszmarny pomnik Piotra Skargi, Papież na Wawelu, Skałka) stawianych dla „chwały” inicjatorów, projektów wątpliwych „uznanych” twórców. Trzeźwy głos w tej sprawie popłynął od Konserwatora zabytków i vice prezydent miasta. Dobrze się stało, że makietę umieszczono by można było zobaczyć czym chce się nasz Kraków „przyozdobić”. Warto przypomnieć, że jury konkursu NIE wybrało ŻADNEGO projektu a jedynie wskazało na trzy interesujące rozwiązania. Dlaczego wybrano ten nie mam bladego pojęcia, nie znam także pozostałych dwóch. Ogromne znaczenie AK jest bezdyskusyjne ale ten pomnik nie wzrusza, nie przypomina, odczucia są absolutnie ambiwalentne. Szkoda.

    1. Piotr Marzec

      Dzień dobry,

      dziękujemy za przesłanie opinii w sprawie pomnika Armii Krajowej, jednocześnie informujemy, że wszystkie opinie zostaną przekazane Prezydentowi Miasta Krakowa i Radnym Miasta Krakowa.

      Z pozdrowieniami,

      Miejskie Centrum Dialogu

      WYDZIAŁ ROZWOJU MIASTA

  3. ewanowa

    Nie wiem kto Państwa uczył historii, ale macie błędne informacje. Pierwsza kwestia jest taka, że gdyby nie AK, to byście dzisiaj w swoim Ojczystym języku nie mówili. Drugą sprawą jest fakt iż okręg Kraków AK obejmował również okręg Miechów oraz Rzeszowski i jeszcze kilka innych. Chyba zapomnieliście iż akcja Burza rozegrała się właśnie na terenie okręgu Kraków, także wpływ na losy Polski na terenie Krakowa i podległych mu okręgów. Kolejna sprawa jest taka, iż pomnik powinien powstać, chyba że tak bardzo zależy Wam na tym, aby nasze dzieci i wnuki ZAPOMNIAŁY TAK JAK WY o tym, jaka była historia tego kraju. Mnie zależy na tym, aby miały możliwość pamiętać, a od tego właśnie są pomniki, by pamiętać. Czasem warto również zanim się coś napisze pomyśleć czy przypadkiem ktoś z naszej Rodziny, krewnych (nawet jeśli nie to walczyli o to aby ten kraj BYŁ POLSKĄ) ZGINĄŁ podczas walki w AK o Polskę. To Szanownych Państwa przeciwnych widać, w ogóle nie interesuje, że ktoś za Was oddał kiedyś życie. Więc przydałoby się trochę pokory i skruchy oraz przemyślenia zanim się napisze coś tak nie stosownego, jak powyżej. Poza tym nawet jeśli w Krakowie bezpośrednio nie toczyły się walki, to jakie to ma znaczenie? Oni walczyli i ginęli za nas wszystkich, abyśmy dzisiaj wszyscy mogli spokojnie i wolni stąpac po tym gruncie, nie ważne gdzie walczyli. Gdyby ktos chciał poczytać to proszę https://pl.wikipedia.org/wiki/Okr%C4%99g_Krak%C3%B3w_Armii_Krajowej i jeszcze jedno https://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_%E2%80%9EBurza%E2%80%9D_w_Okr%C4%99gu_Krak%C3%B3w_Armii_Krajowej

  4. Bogdan Achimescu

    Pomnik AK nie powinien stanąć w proponowanej formie oraz w proponowanym miejscu, z następujących powodów:

    1. Debata, nad umieszczeniem w przestrzeni publicznej takiego obiektu jest trudna, gdyż nazbyt często dyskusje nad formą upamiętnienia mylone są z dyskusją nad treściami, które mają być upamiętnione. Krytyka jego formy i umiejscowienia brana jest jako atak na wartości. Tym bardziej, debata nad nim powinna być długa i rzetelna.

    2. Proponowany pomnik nie ma potencjału łączenia mieszkańców miasta wokół wspólnie uznawanych wartości. Dzieje się tak, gdyż jest objawem upolitycznienia przestrzeni publicznej i podnosi temat, którego instrumentalizacja przez środowiska ekstremistyczne (na przykład kibolskie) dzieli, a nie łączy mieszkańców naszego miasta. Na dzień dzisiejszy do pewnej tematyki brakuje dystansu, a dystans jest elementem tak samo niezbędnym do właściwego upamiętnienia, jak pasja i sama pamięć.

    3. Przedsmakiem celebracji, które aktualnie mogłyby się odbywać wokół pomnika, mieliśmy okazję się “delektować” m. in. w Parku Jordana, gdzie nawet potomkom bohaterów nie były oszczędzane ekscesy i okrzyki w czasie uroczystości odsłaniania popiersi. Czy powinniśmy prowokować organizowanie takich wydarzeń pod Wawelem?

    4. Pomniki się buduje na pokolenia, nie na kadencje. Decyzja o stworzeniu pomnika jest wpisana w polityczną koniunkturę momentu, bo próbuje się go zbudować w czasie, w którym wahadło polityczne jest wychylone maksymalnie. Przyszłe rewizje i kolejne wahania, mogą doprowadzić do debaty o jego usunięciu, a taki gest z kolei dalej pogłębi jego funkcje dzielące, a nie jednoczące.

    5. Miejsce, w którym ma stanąć pomnik znajduje się w pobliżu ważnych dla Polaków symboli narodowych i religijnych (Pałac Królewski, Katedra Wawelska, Wisła) oraz w wyjątkowo pięknym otoczeniu urbanistycznym i krajobrazowym. “Wtykanie” przedmiotów w każde możliwe wolne miejsce wydaje się być wyrazem infantylnego podejścia do organizacji przestrzeni publicznej oraz chęci “doczepienia się” do wyżej wymienionych symboli, próby korzystania z ich aury, ze szkodą dla estetyki i atmosfery miejsca.

    6. Forma pomnika, którego pochyłe płaszczyzny nazywane bywają “wstęgą” przypominają toporną mutację, pomiędzy fortem do gry w śnieżki a monumentalnymi projektami Richarda Serry. Widziany pod niektórymi kątami, pomnik groteskowo i niekorzystnie replikuje falujące kształty Centrum Kultury Japońskiej. Z innych perspektyw, nakłada się na sylwetkę Wawelu tworząc asocjacje, które uważam za estetycznie nieuprawnione. Jest to moja opinia osobista, nie do końca jednak subiektywna, gdyż całe życie zajmowałem się sztuką i jestem wykładowcą najstarszej w Polsce uczelni artystycznej.

    Nota bene, makieta wystawiona obecnie nawet nie próbuje zamarkować planowane ingerencje w teren. Oglądający ją mieszkańcy mogą nie wiedzieć, że wcześniejsze wizualnizacje zakładają likwidacje wielkich połaci zieleni stworzenie dużego, wklęsłego „placyku” wokół „rzeźby”.
    Stwierdzenie, że trasa wstęgi ma przywoływać kontur przedwojennych granic Polski to budząca uśmiech naiwność. która nie przystoi osobom, próbującym nam zorganizować wizualną szatę miasta. Być może takie skojarzenia pojawiały się w trakcie prac jury, które obradowało pochylone nad wizualizacjami czy makietami. Osoby poruszające się nabrzeżem Wisły nie chodzą na dziesięciometrowych szczudłach: nie ma szans, żeby uzyskały perspektywę z lotu ptaka, niezbędną do odczytu tej formy jako mapy Rzeczypospolitej.

    7. Dodatkowo, w percepcji i w realnym otoczeniu tego akurat miejsca, formy pomnika dokładają się w sposób nieskoordynowany z nieplanowanym galimatiasem elementów, wśród których wspominam: obudki na kółkach z suwenirami, oplujący ogniem smok, oelementy naziemne podziemnego szaletu, omeleksy czekające na klientów, oelementy nadbrzeża i statki, ozaparkowane pojazdy, odrzewa, ławki, barierki i inne elementy.
    Jak widać, brak całościowej koncepcji nie jest czymś nowym w tym miejscu.
    Niemniej tym razem próbuje się w tę sytuację wpasować element masywny, bardzo widoczny, oraz którego ciężki ładunek ideologiczny utrudni na wszystkich etapach debatę o nim (zob. też punkt 2. powyżej).

    8. Tryb, w którym prowadzona jest cała inicjatywa budzi wątpliwości. Brakuje autentycznych konsultacji społecznych, poprzedzonych rzetelnym informowaniem i debatą, rozciągniętych na wystarczająco długi okres czasu oraz uwzględniających we właściwych proporcjach głosy specjalistów i mieszkańców. Zamiast tego mamy nacisk grupy osób i próbę stworzenia urbanistycznych faktów dokonanych, tak blisko miejsca, który jest bijącym sercem Krakowa i Polski.

    Reasumując, pomysł postawienia pomnika AK pod Wawelem należy cofnąć.
    Przede wszystkim, należy się poważnie zastanowić nad lokalizacją.
    Po drugie, wybór projektu należy dokonać bez pośpiechu i w oparciu o opinie specjalistów, których w Krakowie nie brakuje.
    Jego pomysłodawcy powinni projekt podjąć ponownie, procedując z należytym respektem dla mieszkańców, dla przestrzeni miasta i jego tkanki wizualnej, estetycznej i symbolicznej oraz z poszanowaniem procedur, które w naszym kraju i mieście bywają pomijane, z wiadomym skutkiem.
    Zasługują na to bohaterowie AK i mieszkańcy Krakowa.

  5. MateuszArsenal

    Doskonały pomysł i doskonałe miejsce!!
    Bzdury na temat zasłaniania Wawelu przez pomnik piszą chyba ludzie którzy tam nie byli…
    Pomnik powinien być właśnie w miejscu REPREZENTACYJNYM!! a nie wciśnięty gdzieś na uboczy żeby tylko odbębnić….

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.